| Termin | Definicja |
|---|---|
| brak separacji dostępu między działami (np. IT | Brak separacji dostępu między działami, np. IT, to luka bezpieczeństwa umożliwiająca nadmierny wgląd w zasoby niewłaściwe dla danej funkcji. Brak separacji dostępu między działami – czym jest to zagrożenieBrak separacji dostępu między działami, na przykład między IT, księgowością, kadrami, sprzedażą i zarządem, oznacza sytuację, w której uprawnienia użytkowników nie odpowiadają ich rzeczywistym obowiązkom. Konto utworzone dla jednej funkcji może wtedy pozwalać na odczyt, zmianę albo usunięcie danych należących do innego obszaru organizacji. Problem nie musi wynikać z celowego działania. Często pojawia się po zmianie stanowiska, pośpiesznym nadaniu uprawnień, skopiowaniu ustawień z innego konta albo pozostawieniu dostępu byłemu pracownikowi. W praktyce luka może dotyczyć folderów na komputerach, udziałów sieciowych, aplikacji biznesowych, poczty elektronicznej, systemów obsługi klientów, dokumentów kadrowych lub paneli administracyjnych. Szczególne ryzyko powstaje wtedy, gdy kilka działów korzysta z jednego konta, wspólnego hasła albo grupy uprawnień utworzonej bez dokładnego określenia zakresu. W takim układzie trudniej ustalić, kto uzyskał dostęp do danych i czy wykonana operacja była zgodna z zakresem obowiązków. Separacja dostępu nie oznacza całkowitego odcięcia działów od siebie. Chodzi o takie zaplanowanie reguł, aby każdy użytkownik miał dostęp do informacji potrzebnych do pracy, lecz nie otrzymywał dodatkowych możliwości bez uzasadnienia. Dział IT może zarządzać urządzeniami i kontami, ale nie powinien automatycznie mieć nieograniczonego wglądu do wszystkich dokumentów osobowych. Zespół sprzedaży może korzystać z danych klientów, lecz nie musi mieć dostępu do dokumentacji płacowej. Księgowość może pracować na fakturach i rozliczeniach, ale nie powinna otrzymywać uprawnień do konfiguracji wszystkich komputerów. Brak separacji dostępu między działami a model uprawnieńNajbardziej przejrzystym punktem odniesienia jest model oparty na rolach. Uprawnienie powinno wynikać z funkcji, a nie z indywidualnej prośby, przyzwyczajenia lub faktu, że dana osoba kiedyś wykonywała inne zadania. W modelu ról tworzy się grupy odpowiadające rzeczywistym obowiązkom, a następnie przypisuje do nich wyłącznie niezbędne zasoby. Pracownik może należeć do więcej niż jednej grupy, ale każda dodatkowa możliwość powinna mieć konkretny powód i właściciela odpowiedzialnego za jej przegląd. Warto rozróżnić uprawnienia do odczytu, tworzenia, modyfikowania, usuwania i udostępniania. Sam dostęp do folderu nie zawsze oznacza możliwość zmiany plików, a możliwość edycji nie powinna automatycznie pozwalać na trwałe usunięcie dokumentów. Przydatne bywa również wydzielenie dostępu czasowego. Osoba zastępująca pracownika podczas nieobecności może otrzymać potrzebne uprawnienia na określony okres, po którym zostaną one odebrane bez konieczności ręcznego przypominania. W porównaniu ze wspólnym kontem indywidualne konta użytkowników zapewniają lepszą rozliczalność. Każda operacja może być powiązana z konkretną osobą, a zmiana stanowiska nie wymaga ujawniania jednego hasła wielu pracownikom. W porównaniu z przyznawaniem pełnego dostępu wszystkim wygodniejsza jest zasada najmniejszych uprawnień. Ogranicza ona skutki pomyłki, przejęcia konta oraz przypadkowego udostępnienia dokumentu. Należy jednak pamiętać, że zbyt wąskie uprawnienia mogą utrudniać pracę, dlatego zakres dostępu powinien być regularnie sprawdzany z przedstawicielami poszczególnych działów. Rozdzielenie obowiązków ma znaczenie także w przypadku operacji wymagających dodatkowej kontroli. Osoba przygotowująca dokument nie powinna zawsze samodzielnie zatwierdzać jego publikacji, zmiany danych odbiorcy ani usunięcia śladu po wykonanej czynności. Taki podział nie ma na celu komplikowania pracy, lecz zmniejsza ryzyko, że jeden błąd albo jedno przejęte konto doprowadzi do niekontrolowanej zmiany w wielu miejscach. Brak separacji dostępu między działami – typowe problemyJednym z częstszych symptomów jest widoczność folderów, które nie są potrzebne do realizacji codziennych zadań. Użytkownik może zauważyć katalogi z dokumentami płacowymi, umowami, ofertami handlowymi albo wewnętrznymi instrukcjami innych zespołów. Sam fakt, że plik nie został otwarty, nie oznacza jeszcze prawidłowej konfiguracji. Nadmiarowa widoczność zwiększa ryzyko przypadkowego ujawnienia danych podczas wyszukiwania, synchronizacji lub przesyłania załączników. Innym problemem są grupy uprawnień tworzone doraźnie. Po kilku latach mogą zawierać osoby, które zmieniły stanowisko, pracują w innym miejscu albo nie powinny już korzystać z danego zasobu. Niekiedy jeden użytkownik jest członkiem wielu grup o podobnych nazwach, a końcowy zakres dostępu jest trudny do ustalenia bez dokładnej analizy. Ryzykowne są także konta techniczne używane przez kilka osób oraz konta pozostawione po zakończeniu współpracy. Do nieprawidłowości mogą prowadzić również urządzenia używane przez więcej niż jeden dział. Jeśli na komputerze zapisano sesje, lokalne kopie dokumentów, dane logowania lub foldery synchronizowane automatycznie, zmiana użytkownika przy biurku może nie wystarczyć do ochrony informacji. Podobne ryzyko dotyczy drukarek, skanerów i przenośnych nośników, gdy dokumenty pozostają w pamięci urządzenia albo są odkładane w miejscu dostępnym dla osób spoza właściwego zespołu. Objawem wymagającym sprawdzenia jest także brak odpowiedzi na proste pytania: kto zatwierdził dane uprawnienie, kiedy było ono ostatnio weryfikowane, z jakiego powodu jest potrzebne i co stanie się po zmianie stanowiska. Jeżeli odpowiedzialność jest rozproszona, a dokumentacja nie istnieje, konfiguracja może działać jedynie dzięki utrwalonym zwyczajom. Taki stan jest trudny do bezpiecznego utrzymania po awarii, reorganizacji albo wymianie sprzętu. Brak separacji dostępu między działami – praktyczne wskazówkiPrace porządkowe warto rozpocząć od spisu działów, systemów, folderów i urządzeń, a następnie przypisać każdemu zasobowi właściciela biznesowego. Właściciel określa, kto potrzebuje dostępu, w jakim zakresie i na jak długo. Samo sprawdzenie listy kont nie wystarczy, ponieważ dostęp może wynikać z członkostwa w grupie, dziedziczenia ustawień folderu, zapisanej sesji lub lokalnej kopii pliku. Dobrą praktyką jest przygotowanie prostej macierzy uprawnień. W wierszach można umieścić role lub działy, a w kolumnach zasoby. Przy każdym przecięciu należy zaznaczyć odczyt, edycję, zatwierdzanie albo brak dostępu. Macierz ułatwia wykrycie sytuacji, w której jedna rola ma znacznie szersze możliwości niż podobne stanowiska. Powinna być przechowywana w sposób kontrolowany i aktualizowana przy zmianie struktury organizacyjnej. Przegląd uprawnień powinien odbywać się cyklicznie oraz po ważnych zdarzeniach: zatrudnieniu, odejściu, zmianie stanowiska, przejęciu obowiązków, wdrożeniu nowego programu lub reorganizacji folderów. Należy usuwać nieużywane konta, zastępować konta współdzielone indywidualnymi oraz wymagać dodatkowego potwierdzenia przy nadawaniu szerokiego dostępu. Przydatne jest rejestrowanie zmian konfiguracji, aby można było odtworzyć, kto i kiedy zmodyfikował zakres uprawnień. Na komputerach używanych przez różne osoby powinno się rozdzielać profile użytkowników, blokować ekran podczas odejścia od stanowiska i ograniczać zapisywanie poufnych danych lokalnie. Dokumenty przesyłane pocztą lub przez komunikatory powinny być kierowane do właściwych odbiorców, a linki udostępniane z możliwie wąskim zakresem. Przed wdrożeniem zmiany warto wykonać kopię ustawień i opisać plan powrotu do poprzedniej konfiguracji, gdyby nowe reguły utrudniły pracę. Kiedy zgłosić brak separacji dostępu między działami do serwisuWsparcie techniczne jest wskazane, gdy nie można ustalić, skąd bierze się dostęp do obcego folderu, gdy uprawnienia zmieniają się samoczynnie po zalogowaniu albo gdy kilka osób korzysta z jednego konta i nie da się przypisać operacji do konkretnego użytkownika. Zgłoszenie ma sens również po zmianie struktury firmy, przeprowadzce stanowisk, wymianie komputerów lub podejrzeniu, że dokumenty zostały udostępnione nieodpowiednim osobom. W takich sytuacjach warto zachować informacje o nazwie zasobu, użytkowniku, czasie wystąpienia problemu i wykonywanych czynnościach, bez dalszego kopiowania poufnych danych. W serwisie komputerowym w Warszawie można uzyskać pomoc przy sprawdzeniu profili użytkowników, grup, lokalnych folderów, konfiguracji urządzeń oraz podstawowych zasad dostępu. Kontakt telefoniczny jest możliwy pod numerem +48 22 100 48 29. Przed rozpoczęciem prac należy określić, które działy mają korzystać z danego zasobu, jakie operacje są niezbędne i kto może zatwierdzać wyjątki. Pozwala to uporządkować konfigurację bez przypadkowego odcinania osób od danych potrzebnych do wykonywania obowiązków. Nie należy samodzielnie usuwać kont ani masowo zmieniać uprawnień w sytuacji, gdy nie ma pewności, jakie procesy od nich zależą. Nagła zmiana może zatrzymać obieg dokumentów, przerwać synchronizację lub utrudnić ustalenie źródła incydentu. Bezpieczniejsze jest najpierw udokumentowanie stanu, ograniczenie dalszego udostępniania, zabezpieczenie istotnych informacji i dopiero potem wprowadzenie zmian według ustalonego zakresu. |