| Termin | Definicja |
|---|---|
| kod rabatowy | Kod rabatowy to ciąg znaków uprawniający odbiorcę do zniżki przy zakupie. Ciąg znaków wymieniany na obniżkę cenyKod rabatowy działa jak klucz: wpisany w odpowiednim polu przy zamówieniu obniża kwotę do zapłaty o określoną wartość albo procent. Kody dzielą się na jednorazowe, generowane indywidualnie dla konkretnej osoby, oraz otwarte, jeden dla całej akcji, publikowane szeroko. Pierwsze pozwalają rozliczyć skuteczność wysyłki i uniemożliwiają dalsze rozdawanie, drugie są prostsze w obsłudze, ale rozchodzą się po serwisach zbierających promocje i trafiają do osób, które i tak by kupiły. Warunki, terminy i sposób prezentacji w wiadomościRzetelnie skonstruowany kod ma zapisane warunki: termin ważności, minimalną wartość koszyka, wyłączone kategorie produktów oraz informację, czy łączy się z innymi promocjami. Brak któregokolwiek z tych elementów kończy się reklamacjami. W samej wiadomości kod powinien dać się skopiować jako tekst, a nie być wyłącznie elementem obrazka, bo obrazy bywają domyślnie blokowane przez programy pocztowe, a na telefonie z grafiki nikt kodu nie przepisze. Osobną kwestią jest język: kody złożone z podobnych znaków, jak zero i litera O albo jedynka i mała litera l, generują błędy przy przepisywaniu, zwłaszcza gdy sklep rozróżnia wielkość liter. Nieważne kody, filtry antyspamowe i nadużyciaKlasyczny scenariusz to wysyłka, w której kod przestał działać wcześniej niż wskazywał termin w treści, bo pulę wyczerpano albo ktoś ustawił inną datę w systemie sklepu niż w wiadomości. Drugi to wiadomość, która w ogóle nie dociera: intensywne promocje, wykrzykniki w temacie i pojedyncza duża grafika bez tekstu to zestaw, który filtry traktują nieufnie. Trzeci dotyczy bezpieczeństwa. Kody rabatowe są od lat wykorzystywane jako przynęta w wiadomościach wyłudzających dane, kierujących na strony udające znany sklep, gdzie ofiara wpisuje dane karty w formularzu. Zasada jest prosta: kod wpisuje się w koszyku sklepu otwartego samodzielnie, a nie na stronie otwartej z linku w niespodziewanej wiadomości. Podejrzenie powinny budzić także kody obiecujące rabaty niespotykanie wysokie i ważne wyłącznie przez kilka godzin. Po kliknięciu w podejrzany link i po utracie danych kartyWarszawskie Pogotowie Komputerowe zajmuje się skutkami takich sytuacji: usuwa złośliwe oprogramowanie z komputerów, sprawdza, czy przeglądarka nie ma podstawionych rozszerzeń przechwytujących dane, i porządkuje zapisane hasła. Jeśli podejrzewasz, że dane karty trafiły w niepowołane ręce, kontakt z bankiem jest pierwszym krokiem, a zabezpieczenie komputera drugim. Dyżur techniczny prowadzimy przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. |