| Termin | Definicja |
|---|---|
| link do sklepu | Link do sklepu to odnośnik kierujący odbiorcę bezpośrednio do oferty handlowej. Anatomia odnośnika prowadzącego do ofertyAdres w wiadomości składa się z protokołu, nazwy hosta, ścieżki i opcjonalnej części po znaku zapytania, w której siedzą parametry. To właśnie tam trafiają znaczniki kampanii pozwalające narzędziu analitycznemu rozpoznać, skąd przyszedł odwiedzający — nazwa źródła, medium i kampanii. Sam odnośnik w treści HTML składa się z dwóch niezależnych elementów: adresu w atrybucie oraz tekstu widocznego dla odbiorcy. Rozjazd między nimi, czyli widoczna nazwa jednej domeny przy adresie prowadzącym gdzie indziej, to klasyczny wzorzec phishingu i filtry pocztowe punktują go bardzo surowo. Przekierowania, skracacze i domena zliczającaSystemy do wysyłek podmieniają adresy docelowe na własne, żeby policzyć kliknięcia, więc odbiorca w rzeczywistości klika w link prowadzący przez serwer pośredni, który dopiero potem wykonuje przekierowanie. Jeśli ten serwer działa na współdzielonej domenie używanej też przez innych nadawców, reputacja odnośnika przestaje zależeć od sklepu, który go wysłał. Dlatego lepszym rozwiązaniem jest domena zliczająca będąca poddomeną własnej witryny. Popularne skracacze adresów mają odwrotny efekt — ukrywają cel przed odbiorcą i przed filtrem, przez co bywają traktowane jako sygnał ostrzegawczy. Osobna kwestia to protokół: odnośnik bez szyfrowania kończy się ostrzeżeniem przeglądarki na stronie z koszykiem, co skutecznie zabija konwersję. Odnośniki, które nie dowożą klienta do koszykaNajbardziej frustrujący przypadek to link, który działał w podglądzie, a u odbiorcy prowadzi donikąd. Zdarza się to, gdy adres zawiera polskie znaki — w treści listu wyglądają poprawnie, ale klient pocztowy koduje je na własny sposób i serwer sklepu nie rozpoznaje ścieżki. Podobnie kończy się długi adres w wersji czysto tekstowej wiadomości: program pocztowy łamie go po siedemdziesięciu kilku znakach i klikalna zostaje tylko pierwsza połowa. Kolejny scenariusz to link do konkretnego produktu, który w międzyczasie zniknął z oferty, przez co cała kampania kieruje na stronę błędu zamiast na kategorię z podobnym towarem. Wreszcie linki wymagające zalogowania: klient klika, trafia na ekran logowania i porzuca zakup, bo nie pamięta hasła założonego przy poprzednim zamówieniu. Sklep, magazyn i stanowiska, na których to wszystko działaKiedy odnośniki prowadzą do nieistniejących produktów, przyczyna zwykle leży w rozjeździe między sklepem a programem magazynowym — towar zszedł ze stanu, a wpis w sklepie został. Serwisujemy oprogramowanie handlowe oparte o SQL Server i pomagamy poukładać wymianę danych między systemem sprzedaży a sklepem, tak by asortyment i dostępność zgadzały się po obu stronach. Zajmujemy się też stanowiskami, na których pracuje obsługa zamówień: wymianą dysków na szybsze, klawiatur i matryc, a na czas naprawy wstawiamy laptop zastępczy. Nie obsługujemy sprzętu Apple ani MacBooków. |