| Termin | Definicja |
|---|---|
| Sylpheed (lekki klient) | Sylpheed to lekki klient pocztowy o otwartym kodzie, ceniony za szybkość i prostotę. Klient pocztowy pisany pod oszczędność zasobówSylpheed to program pocztowy o otwartym kodzie, zbudowany na bibliotece GTK, rozwijany z myślą o niewielkim zużyciu pamięci i błyskawicznym starcie. Jego wyróżnikiem jest sposób przechowywania poczty: każda wiadomość leży jako osobny plik w katalogu folderu, w układzie zbliżonym do formatu MH, zamiast być spakowana w jeden wielki plik skrzynki. Ma to praktyczne skutki. Uszkodzenie jednej wiadomości nie unieruchamia całego folderu, kopia zapasowa przyrostowa kopiuje tylko nowe pliki, a przeszukanie archiwum zwykłym narzędziem systemowym działa bez uruchamiania programu. Ceną jest liczba plików — archiwum z kilkudziesięcioma tysiącami wiadomości to kilkadziesiąt tysięcy drobnych plików, co na dysku talerzowym potrafi spowolnić kopiowanie. Czym różni się od rozbudowanych klientówWobec Thunderbirda czy Outlooka Sylpheed świadomie rezygnuje z całych obszarów funkcjonalności: nie ma wbudowanego kalendarza, listy zadań ani rozbudowanego systemu wtyczek, nie renderuje też złożonego HTML-a tak jak pełna przeglądarka, co bywa zaletą, bo domyślne blokowanie treści zewnętrznej ogranicza śledzenie odczytów. Obsługuje POP3 i IMAP, szyfrowanie połączenia, filtry przychodzące oraz podpisy i szyfrowanie wiadomości standardem GnuPG. Interfejs jest sterowany klawiaturą w stopniu, którego nowsze programy nie oferują, co ma znaczenie przy obsłudze setek wiadomości dziennie. Naturalnym środowiskiem są dystrybucje Linuksa, choć program bywa uruchamiany także pod Windows. Warto pamiętać, że mniejszy klient oznacza też mniejszą społeczność i wolniejsze reakcje na zmiany po stronie dużych dostawców poczty. Najczęstsze pomyłki przy tym haślePierwszy problem dotyczy dużych dostawców wymagających logowania przez przekierowanie do przeglądarki zamiast zwykłego hasła. Klient obsługujący wyłącznie klasyczne uwierzytelnienie zderza się wtedy z odmową logowania i jedynym wyjściem bywa hasło do aplikacji generowane w panelu konta, o ile dostawca je udostępnia. Drugi to polskie znaki w starych archiwach: wiadomości sprzed lat bez poprawnie zadeklarowanego kodowania wyświetlają się jako krzaczki i wymagają ręcznego wskazania strony kodowej. Trzeci to przenoszenie poczty — import z formatu jednoplikowego, używanego przez inne klienty, wymaga rozbicia skrzynki na pojedyncze wiadomości, więc nie da się po prostu podmienić katalogu. Czwarty: zbyt agresywne filtry przenoszące pocztę do lokalnych folderów, przez co wiadomość znika ze skrzynki na serwerze i nie widać jej na telefonie. Migracje archiwów pocztowychPrzesiadka z jednego klienta na drugi to najczęstszy powód, dla którego ktoś dzwoni w sprawie takiego programu. Przenosimy archiwa między formatami z zachowaniem struktury folderów, dat i załączników, konfigurujemy konta na serwerach wymagających nowoczesnego uwierzytelnienia i naprawiamy kodowanie znaków w starych zbiorach. Robimy to zarówno na stanowiskach z Windows, jak i z Linuksem, dla klientów indywidualnych i firm. Przed jakąkolwiek konwersją wykonujemy kopię katalogu poczty, bo nieudany import bywa nieodwracalny, a lata korespondencji handlowej to zwykle najcenniejszy zbiór danych w firmie. Zgłoszenia przyjmujemy o każdej porze, także w nocy, gdy skrzynka musi ruszyć przed poniedziałkiem. |