| Termin | Definicja |
|---|---|
| test godzin wysyłki | Test godzin wysyłki porównuje skuteczność kampanii wysyłanych o różnych porach. Jak zbudować rzetelny test pory wysyłkiTest godzin wysyłki ma sens tylko wtedy, gdy porównywane grupy różnią się wyłącznie momentem wysłania. Listę dzieli się losowo, a nie po kolejności zapisu ani alfabetycznie, bo w bazie zbieranej latami początek listy to inni ludzie niż koniec. Identyczny musi być temat, nadawca, treść i adres zwrotny; zmiana choćby preheadera zamienia test pory w test kreacji i wynik przestaje cokolwiek znaczyć. Druga zasada to wielkość próby. Przy kilkuset adresach różnica kilku otwarć mieści się w naturalnym rozrzucie i nie uprawnia do żadnych wniosków. Praktycznie oznacza to, że test warto powtórzyć na kilku kolejnych wysyłkach i dopiero powtarzalny wynik traktować jako wskazówkę. Otwarcia jako miara zawodnaWskaźnik otwarć liczony jest przez wczytanie przezroczystego obrazka o rozmiarze jednego piksela, doklejanego do treści. Ta metoda ma dziś dwa poważne ograniczenia. Klienci pocztowe, które domyślnie blokują pobieranie obrazów, nie zgłoszą otwarcia mimo przeczytania wiadomości. Odwrotnie działają usługi prywatności pobierające grafiki z wyprzedzeniem na serwerze: raportują otwarcie, choć adresat wiadomości nigdy nie zobaczył, a przy okazji zapisują czas pobrania, nie czas lektury. Efekt jest taki, że godzinowy rozkład otwarć bywa zniekształcony u samego źródła. Bardziej odporne na te zakłócenia jest kliknięcie w link i zdarzenie po stronie sklepu lub systemu, na przykład złożone zamówienie. Do tego przydają się parametry kampanii w adresach, dzięki którym ruch da się przypisać do konkretnego wariantu wysyłki. Co przesuwa rzeczywisty moment dostarczeniaGodzina naciśnięcia przycisku i godzina pojawienia się wiadomości w skrzynce to dwie różne rzeczy. Serwery odbiorcze stosują szarą listę, czyli tymczasowe odrzucenie pierwszej próby z nieznanego adresu, po którym kolejna próba następuje po kilkunastu minutach lub później. Duże wysyłki są dodatkowo dławione limitami połączeń na godzinę, więc ostatni adresat z listy stu tysięcy dostaje list wyraźnie później niż pierwszy. Do tego dochodzą strefy czasowe, jeśli baza obejmuje odbiorców spoza kraju. Dlatego przy analizie wyników warto patrzeć na znacznik czasu z nagłówków dostarczenia, a nie wyłącznie na moment startu kampanii ustawiony w panelu. Stacja i serwer, które nadążają za wysyłkąKampanie prowadzone z lokalnego programu pocztowego potrafią zablokować całą pracę biura: klient rozsyła setki wiadomości, plik danych puchnie, a operator przekracza limit nadawania i konto zostaje czasowo zablokowane. Porządkujemy takie konfiguracje, oddzielamy wysyłkę masową od poczty bieżącej, ustawiamy rekordy uwierzytelniające domenę i przyspieszamy stanowiska, na których program pocztowy przestał domykać się w rozsądnym czasie. Pracujemy również w nocy i w weekendy, gdy większość wysyłek startuje. |