| Termin | Definicja |
|---|---|
| Transcend MTE240S | Transcend MTE240S to kolejny dysk NVMe tej marki, kontynuujący ofertę linii MTE. Miejsce w standardzie NVMeMTE240S należy do rodziny dysków SSD Transcend w formacie M.2 z interfejsem NVMe, czyli nośników komunikujących się z procesorem przez magistralę PCI Express, a nie przez SATA. Praktycznie oznacza to klucz M na złączu (jedno nacięcie z lewej strony) i konieczność posiadania w laptopie gniazda M.2 obsługującego tryb PCIe. Nie podaję taktowań ani deklarowanych transferów tego konkretnego modelu, bo dane katalogowe różnią się między pojemnościami i rewizjami; przy zakupie zawsze trzeba je odczytać z karty produktu, a nie z pamięci. Dla użytkownika liczy się przede wszystkim to, że NVMe zdejmuje ograniczenie około 550 MB/s narzucane przez SATA III i drastycznie skraca czas dostępu przy wielu równoległych operacjach, co widać przy uruchamianiu systemu i kompilacji czy indeksowaniu baz. Zgodność fizyczna i logiczna z laptopemTrzy rzeczy muszą się zgodzić naraz. Po pierwsze długość modułu: najpopularniejsze jest 2280 (22 mm szerokości, 80 mm długości), ale kompaktowe konstrukcje przyjmują wyłącznie 2242 lub 2230 i dłuższy dysk po prostu nie trafi w słupek montażowy. Po drugie protokół: część starszych gniazd M.2 obsługuje tylko SATA, więc dysk NVMe zostanie zamontowany, lecz nie pojawi się w BIOS-ie. Po trzecie generacja PCIe: nośnik PCIe 4.0 zadziała w gnieździe 3.0, tyle że z przepustowością tego gniazda. Różnicę wobec typowego SSD SATA 2,5 cala widać też w poborze prądu i temperaturze. NVMe pod obciążeniem grzeje się mocniej, a w cienkich obudowach potrafi wejść w throttling, czyli celowe obniżenie wydajności przy przekroczeniu progu temperatury kontrolera. Objawy, które mylnie przypisuje się dyskowiKlasyczny scenariusz to nowy nośnik NVMe niewidoczny w instalatorze Windows. W ogromnej większości przypadków nie jest to wada dysku, tylko włączony w BIOS-ie tryb RAID lub Intel RST zamiast AHCI, brak sterownika kontrolera pamięci masowej w nośniku instalacyjnym, albo dysk niesformatowany, czekający na inicjalizację w narzędziu diskmgmt.msc. Drugi częsty objaw to zwolnienie po zapełnieniu nośnika powyżej mniej więcej 90 procent, gdy kurczy się obszar pracujący w trybie pseudo-SLC. Stan zużycia sprawdza się przez S.M.A.R.T., ale w przypadku NVMe pola nazywają się inaczej niż w SATA: interesują nas Percentage Used, Available Spare i Media and Data Integrity Errors. Rosnąca liczba w tym ostatnim polu to sygnał do natychmiastowej kopii danych. Wymiana nośnika bez utraty licencji i danychPrzy podmianie dysku w laptopie robimy klon sektorowy z zachowaniem partycji EFI i recovery, dzięki czemu Windows startuje bez ponownej aktywacji, a użytkownik nie traci profilu ani zainstalowanych programów. Jeżeli stary nośnik ma już błędy odczytu, klonowanie zastępujemy odzyskaniem danych i czystą instalacją. Sprzęt odbieramy i oddajemy własnym transportem, bez opłat i bez firm kurierskich, a diagnoza laptopa przy odbiorze jest bezpłatna. Na czas pracy nad komputerem możemy podstawić laptopa zastępczego, co ma znaczenie zwłaszcza dla firm, w których na maszynie stoi Subiekt albo WAPRO. |