| Termin | Definicja |
|---|---|
| fałszywe e-podpisy | Fałszywe e-podpisy to sfałszowane podpisy elektroniczne, mające na celu wprowadzenie odbiorcy w błąd co do autentyczności dokumentu. Fałszywe e-podpisy – czym są i jak należy je rozumiećFałszywe e-podpisy to oznaczenia, podpisy lub mechanizmy elektroniczne przygotowane w taki sposób, aby dokument wyglądał na zatwierdzony przez konkretną osobę albo organizację, mimo że nie doszło do prawidłowego złożenia podpisu. Mogą przyjmować postać obrazu podpisu wklejonego do pliku, skanu odręcznego autografu, skopiowanego certyfikatu, zmienionego pola podpisu, podrobionego komunikatu systemowego albo dokumentu, w którym dane osoby podpisującej zostały użyte bez jej wiedzy. Sam wygląd podpisu nie przesądza jeszcze o jego autentyczności. W prawidłowym procesie podpisywania znaczenie ma nie tylko to, co widać na ekranie. Istotne są również dane techniczne, sposób uwierzytelnienia, certyfikat, integralność pliku, czas złożenia podpisu oraz możliwość ustalenia, kto i w jakich okolicznościach wykonał daną czynność. Fałszywy e-podpis może więc dotyczyć zarówno samego znaku graficznego, jak i całego łańcucha informacji potwierdzających pochodzenie dokumentu. Ryzyko pojawia się przy umowach, pełnomocnictwach, formularzach, wnioskach, potwierdzeniach płatności, korespondencji urzędowej i dokumentach przesyłanych pocztą elektroniczną. Zdarza się, że osoba otrzymująca plik koncentruje się na nazwie nadawcy lub znajomym wyglądzie dokumentu, a pomija sprawdzenie właściwości podpisu. Taki sposób oceny może prowadzić do zaakceptowania treści, która została zmodyfikowana albo nigdy nie została zatwierdzona przez wskazaną osobę. Fałszywe e-podpisy a podpis elektroniczny, skan i certyfikatWarto odróżnić podpis elektroniczny od obrazu podpisu. Obraz może zostać skopiowany z innego dokumentu i umieszczony w dowolnym pliku, dlatego zwykle nie daje samodzielnej podstawy do potwierdzenia autorstwa. Podobnie działa skan kartki z podpisem odręcznym. Taki skan pokazuje jedynie, że w pliku znajduje się określona grafika. Nie wyjaśnia, kto wstawił ją do dokumentu, czy treść była już wtedy ostateczna oraz czy plik nie został później zmieniony. Podpis oparty na certyfikacie cyfrowym zawiera dodatkowe informacje pozwalające zweryfikować tożsamość podpisującego i integralność dokumentu. Weryfikacja może wskazać, czy certyfikat był ważny, czy został odwołany, czy dokument zachował pierwotną postać oraz czy podpis obejmuje całą treść. Nie oznacza to jednak, że każdy komunikat wyświetlany w programie jest wystarczający. Znaczenie ma źródło certyfikatu, sposób jego wydania i to, czy dane właściciela zgadzają się z osobą, która miała podpisać dokument. Można spotkać również podpisy nieważne z powodów technicznych, które nie muszą być celowym oszustwem. Przyczyną może być wygasły certyfikat, brak zaufania do wystawcy, uszkodzenie pliku, błędna konfiguracja programu albo późniejsza zmiana treści. Fałszywe e-podpisy wiążą się natomiast z działaniem mającym stworzyć pozór autentyczności. W praktyce rozróżnienie wymaga analizy dokumentu, historii pliku i informacji uzyskanych z narzędzia weryfikującego. Nie powinno się też utożsamiać adresu poczty elektronicznej z podpisem. Wiadomość wysłana z określonego konta może zostać przejęta, przekazana przez niebezpieczny system albo wysłana po uzyskaniu dostępu do skrzynki przez inną osobę. Nazwa nadawcy, logo i stopka nie są dowodem, że dokument pochodzi od wskazanego autora. Fałszywe e-podpisy i typowe problemy techniczneJednym z częstych problemów jest dokument PDF, w którym podpis wygląda poprawnie, lecz po kliknięciu pola podpisu pojawia się informacja o braku możliwości potwierdzenia ważności. W takiej sytuacji nie należy automatycznie uznawać pliku za podrobiony ani za prawidłowy. Trzeba sprawdzić, czy program ma aktualne dane zaufania, czy certyfikat jest rozpoznawany oraz czy plik był otwierany w aplikacji obsługującej dany format. Inny przypadek dotyczy dokumentu, który po podpisaniu został zapisany w sposób umożliwiający dodanie kolejnych warstw lub zmian. Nie każda późniejsza adnotacja oznacza oszustwo, ponieważ niektóre formaty dopuszczają uzupełnienia po złożeniu podpisu. Kluczowe jest ustalenie, czy zmiana naruszyła treść objętą podpisem i jak została oznaczona przez program weryfikujący. W razie wątpliwości należy zachować pierwotny plik oraz jego kopię, zamiast wielokrotnie go zapisywać. Problematyczne bywają także dokumenty przesyłane jako załącznik pochodzący z nieznanego źródła. Nazwa pliku może być podobna do autentycznej, a wewnątrz może znajdować się dokument z podmienionym podpisem, makrem lub odnośnikiem kierującym do strony wyłudzającej dane. Samo pobranie pliku nie potwierdza jego autentyczności. Należy zweryfikować nadawcę niezależnym kanałem, bez korzystania z numeru telefonu lub adresu podanego wyłącznie w podejrzanej wiadomości. Fałszywe e-podpisy mogą powstać także wskutek przejęcia danych dostępowych, użycia niezabezpieczonego urządzenia, skopiowania klucza prywatnego albo pozostawienia aktywnej sesji bez blokady. W takim przypadku dokument może zawierać prawdziwy certyfikat, ale czynność mogła zostać wykonana przez osobę nieuprawnioną. Analiza techniczna powinna wtedy obejmować nie tylko plik, lecz również urządzenie, konto użytkownika, historię logowania i dostępne ślady systemowe. Fałszywe e-podpisy – praktyczne wskazówki sprawdzania dokumentuPrzed zaakceptowaniem dokumentu warto otworzyć go w programie, który potrafi zweryfikować podpis, a następnie odczytać szczegóły certyfikatu. Należy zwrócić uwagę na dane osoby lub podmiotu, okres ważności, wystawcę certyfikatu, zakres podpisanej treści oraz komunikat dotyczący integralności pliku. Jeżeli program pokazuje ostrzeżenie, powinno się zapisać jego treść i wykonać zrzut ekranu, ponieważ komunikat może zniknąć po ponownym otwarciu dokumentu. Wskazane jest porównanie dokumentu z wersją otrzymaną innym kanałem. Można poprosić nadawcę o potwierdzenie, że dokument został wysłany, lecz nie należy odpowiadać bezpośrednio na podejrzaną wiadomość, jeśli istnieje ryzyko przejęcia skrzynki. Bezpieczniejsze może być użycie wcześniej znanego numeru telefonu, oficjalnego formularza kontaktowego albo osobistego potwierdzenia. W dokumentach wielostronicowych trzeba sprawdzić, czy podpis obejmuje wszystkie strony i czy po podpisaniu nie pojawiły się dodatkowe elementy. Nie należy edytować podejrzanego pliku, zmieniać jego nazwy, drukować go do nowego PDF ani otwierać za pomocą przypadkowych konwerterów. Takie czynności mogą usunąć informacje potrzebne do późniejszego badania. Oryginał powinno się zachować w bezpiecznym miejscu, a do codziennej pracy używać kopii. Warto również zapisać wiadomość wraz z nagłówkami technicznymi, informacjami o załącznikach i datą otrzymania. Jeżeli dokument został już zaakceptowany, należy zabezpieczyć konto, zmienić hasło z innego zaufanego urządzenia, włączyć dodatkowy składnik logowania i sprawdzić aktywne sesje. W przypadku podejrzenia użycia klucza podpisu trzeba skontaktować się z jego wystawcą i zapytać o możliwość zablokowania albo unieważnienia certyfikatu. Nie powinno się samodzielnie usuwać plików, ponieważ mogą zawierać istotne informacje o sposobie powstania fałszywego podpisu. Fałszywe e-podpisy – kiedy potrzebna jest pomoc serwisuDo serwisu warto zgłosić się wtedy, gdy program pokazuje sprzeczne komunikaty, podpis raz jest rozpoznawany, a innym razem nie, dokument nie otwiera się prawidłowo albo istnieje podejrzenie ingerencji w komputer używany do podpisywania. Pomoc techniczna może obejmować sprawdzenie systemu, programów do obsługi dokumentów, certyfikatów, nośników, historii zmian i ustawień bezpieczeństwa. Nie zastępuje to opinii prawnej ani formalnej ekspertyzy, ale pozwala uporządkować materiał i ograniczyć ryzyko dalszego użycia niepewnego pliku. W przypadku podejrzenia fałszywego e-podpisu należy przekazać do analizy oryginalny dokument, wiadomość z załącznikiem, informacje o używanym programie oraz opis zdarzenia. Warto wskazać, kiedy plik został otrzymany, kto miał mieć możliwość podpisania, jakie ostrzeżenia pojawiły się na ekranie i czy dokument był później otwierany lub zapisywany. Tak przygotowane dane ułatwiają odróżnienie problemu z weryfikacją od rzeczywistej ingerencji. W Warszawie sprawdzenie komputera używanego przy podejrzeniu takich zdarzeń można zlecić firmie Warszawskie Pogotowie Komputerowe 24/7, która wykonuje naprawy z reguły do 3 dni roboczych. Przed przekazaniem urządzenia należy zabezpieczyć ważne pliki, nie usuwać podejrzanych wiadomości i poinformować o możliwym incydencie związanym z podpisem elektronicznym. |