| Termin | Definicja |
|---|---|
| kopia robocza | Kopia robocza to wersja treści przygotowywana i edytowana przed jej zatwierdzeniem. Stan pośredni między pustą kartką a publikacjąKopia robocza to wersja materiału zapisana, ale świadomie niewprowadzona do obiegu. W systemach zarządzania treścią odpowiada jej stan szkicu, w edytorach biurowych — plik jeszcze niewysłany do zatwierdzenia, w systemach kontroli wersji — zmiany zapisane lokalnie przed przesłaniem do repozytorium. Sens tego mechanizmu polega na rozdzieleniu dwóch ryzyk: utraty pracy przy awarii oraz przedwczesnego pokazania niedokończonej treści odbiorcom. Dobrze zaprojektowany system pozwala trzymać obok siebie wersję opublikowaną i wersję roboczą tego samego dokumentu, tak aby edycja nie ruszała tego, co widzą użytkownicy. Autozapis to nie to samo co wersjonowanieWarto rozróżnić trzy różne mechanizmy, które użytkownicy zwykle mylą. Autoodzyskiwanie w pakiecie biurowym co kilka minut zrzuca stan pliku do katalogu tymczasowego, żeby przetrwać zanik zasilania — ale kasuje ten zrzut po poprawnym zamknięciu dokumentu. Historia wersji przechowuje kolejne zatwierdzone stany i pozwala wrócić do wybranego punktu. Kopia robocza natomiast jest pełnoprawnym rekordem czekającym na decyzję. Pomylenie ich kończy się źle: użytkownik liczy, że autozapis zastąpi kopię zapasową, a po awarii dysku okazuje się, że pliki tymczasowe leżały na tym samym nośniku, który właśnie padł. Miejsca, w których wersje robocze przepadająNajczęstsza strata wynika z edycji tego samego dokumentu przez dwie osoby: jedna zapisuje szkic, druga otwiera starszą kopię i nadpisuje całość. Drugi scenariusz dotyczy przeglądarki — treść wpisana w formularz internetowy żyje wyłącznie w pamięci karty, a wygaśnięcie sesji logowania po kilkudziesięciu minutach zamienia kliknięcie Zapisz w przekierowanie na stronę logowania i utratę tekstu. Trzeci to pliki tymczasowe pakietu biurowego z nazwami zaczynającymi się od tyldy, leżące obok oryginału; po niepoprawnym zamknięciu programu można je odzyskać, ale tylko dopóki ktoś nie posprząta katalogu. Ryzykowna jest też edycja dokumentów bezpośrednio z pendrive'a albo z udziału sieciowego o niestabilnym połączeniu — przerwa w trakcie zapisu potrafi zostawić plik uszkodzony w połowie. Odzyskiwanie dokumentów, które zniknęły przed zapisaniemTakie zgłoszenia trafiają do nas regularnie i zwykle mają charakter pilny, bo dotyczą materiału potrzebnego na rano. Przeszukujemy katalogi plików tymczasowych i lokalizacje autoodzyskiwania, sprawdzamy poprzednie wersje z mechanizmu kopii woluminów oraz kosz systemowy, a przy uszkodzonym nośniku wykonujemy obraz dysku przed jakąkolwiek próbą naprawy struktury plików. Przy okazji ustawiamy sensowną politykę kopii, żeby następnym razem odzyskiwanie sprowadzało się do skopiowania pliku z archiwum. |