| Termin | Definicja |
|---|---|
| SiS Mirage 1 | SiS Mirage 1 to pierwsza generacja zintegrowanej grafiki tej firmy z rodziny Mirage. Miejsce układu w historii grafiki zintegrowanejMirage to nazwa rodziny rdzeni graficznych wbudowywanych przez SiS w mostki północne własnych chipsetów dla platform Pentium 4 i Athlon XP. Pierwsza generacja należy do epoki, w której grafika nie miała własnej pamięci i pobierała ją z pamięci systemowej techniką UMA, a wielkość przydziału ustawiało się ręcznie w BIOS-ie, zwykle w zakresie kilkudziesięciu megabajtów. Sens takiego rozwiązania był ekonomiczny: płyta z grafiką na pokładzie i jednym gniazdem AGP pozwalała złożyć tani komputer biurowy i zostawić drogę modernizacji przez dołożenie karty. Poza SiS ten sam segment obsadzały układy Intela z serii Extreme Graphics oraz rozwiązania VIA, i to z nimi Mirage konkurował ceną, nie wydajnością. Co ta konstrukcja realnie potrafiZintegrowany rdzeń tej klasy jest przeznaczony do pulpitu, dokumentów i przeglądarki. Odtwarzanie filmu obciąża głównie procesor, bo sprzętowe dekodowanie nowszych kodeków nie było jeszcze standardem, a gry trójwymiarowe z epoki uruchamiają się co najwyżej w najniższych ustawieniach i niskiej rozdzielczości. Współdzielenie pamięci ma podwójny koszt: odbiera megabajty systemowi i wymusza dzielenie przepustowości magistrali między procesor a grafikę, co przy pamięci jednokanałowej odczuwalnie ogranicza wszystko naraz. Wyjście obrazu ogranicza się zwykle do analogowego złącza D-Sub, więc podłączenie dzisiejszego monitora wymaga przejściówki, a i tak obraz pozostaje analogowy z widoczną utratą ostrości przy większych rozdzielczościach. Realny kłopot: sterowniki i wiek płytyNajwiększą barierą nie jest wydajność, tylko oprogramowanie. Producent zakończył rozwój sterowników w czasach Windows XP, więc na nowszych systemach dostępny jest wyłącznie generyczny sterownik obrazu Microsoftu — z podstawową rozdzielczością, bez akceleracji i bez obsługi kompozycji pulpitu. Objawy są charakterystyczne: brak listy rozdzielczości poza jedną, czarny ekran po zmianie ustawień, migotanie przy przewijaniu. Do tego dochodzi wiek sprzętu jako takiego: kondensatory elektrolityczne wokół sekcji zasilania po dwudziestu latach puchną, a objawia się to niestabilnym obrazem i losowymi zawieszeniami mylonymi z awarią grafiki. Wymiana samego układu graficznego jest niemożliwa, bo jest on częścią mostka wlutowanego w płytę. Co da się z takim komputerem zrobić dziśZwykle rozsądniej jest dołożyć niedrogą kartę graficzną w gniazdo AGP albo PCI Express — zależnie od tego, co jest na płycie — niż walczyć o sterownik do układu zintegrowanego. Grafikę z płyty wyłącza się wtedy w BIOS-ie w pozycji odpowiadającej za pierwsze urządzenie wyświetlające. Przed taką modernizacją warto zważyć całość: dołożenie pamięci, wymiana dysku na SSD i czyszczenie układu chłodzenia dają odczuwalnie więcej niż sama grafika. Sprzęt tej generacji oglądamy u siebie na warsztacie po bezpłatnym odbiorze własnym transportem i mówimy wprost, kiedy naprawa przestaje się opłacać wobec ceny używanego, nowszego komputera. Sprzętu Apple nie obsługujemy, ale pececi z tamtej epoki, także markowe stacje robocze, przechodzą przez nasz serwis regularnie. |